Lokalizuj

Szukaj kategorii

Popularne kategorie

Dodano: 2017-01-30 19:22:14

Siesta Festival: Omara Portuondo

2017-04-21 Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku, Gdańsk

Kup bilety!

Cena biletu: brak informacji

OMARA PORTUONDO

Żyjemy w czasach nadużywania
słów: „gwiazda”,
„diva”, legendarna”,
„kultowa”. Zdarza się nam przylepiać je do
sezonowych celebrytek. Pojawia się jednak okazja, by tym słowom
przywrócić należną im wagę i wartość.

Omara Portuondo kończy osiemdziesiąt pięć lat. Siedemdziesiąt
z nich spędziła na scenach całego świata, jako niezrównana
interpretatorka kubańskiego bolera. Zaczynała wraz z siostrą w zespole
dziewczęcym, który towarzyszył w słynnym klubie Havany,
Tropicana, postaciom tej miary, co Edith Piaf czy Nat King Cole. Swoją
pierwszą autorską płytę, „Black Magic” nagrała
jeszcze przed rewolucją i śpiewała tam po hiszpańsku między innymi
zawrotne aranżacje amerykańskich standardów, jak tytułowy
„Old Black Magic” właśnie. Wieść o rewolucji 1959
roku dotarła do Omary podczas koncertów w USA. I choć wielu
jej muzyków, w tym także siostra, zdecydowało się pozostać w
Ameryce, Omara wróciła na Kubę. Jej głos towarzyszyć miał
potem całemu pokoleniu dorastającemu w trudnym, zamkniętym świecie
Castro i Guevary.

W przeciwieństwie do słynnych dziś artystów,
których z uśpienia i zapomnienia wydobyli w końcu lat
90-tych Wim Wenders i Ry Cooder filmem „Buena Vista Social
Club”, Omara nie przestała koncertować ani na jeden sezon.
Nie był to zatem, jak w wypadku Rubena Gonzalesa, Ibrahima Ferrera czy
Compay’a Segundo – powrót do muzyki
– a raczej objawienie się wreszcie całemu światu,
który do tamtej pory rzadko pamiętał o oszałamiającej
urodzie kubańskiej muzyki.

Zarówno dokument Wendersa, jak i film o samej
Omarze otrzymały nagrody na festiwalach całego globu. Płyta
„Buena Vista…” i następujący po niej,
zarejestrowany koncert w Carnegie Hall a zwłaszcza solowe albumy Omary:
„Omara Portuondo”, „Flor de
Amor” czy „Gracias” na 60 lecie kariery
uczyniły z kubańskiej artystki legendę porównywaną często do
Billie Holiday, czy Piaf.

To szczęście i zaszczyt, że Siesta Festival może gościć
podczas siódmej edycji  nadzwyczajny koncert z
okazji 85 urodzin jednej z najwspanialszych pieśniarek naszych
czasów. Ostatniej już ze świata wielkich artystów
dawnej Kuby.






Źródło: Materiały promocyjne organizatora.




OMARA PORTUONDO

Żyjemy w czasach nadużywania
słów: „gwiazda”,
„diva”, legendarna”,
„kultowa”. Zdarza się nam przylepiać je do
sezonowych celebrytek. Pojawia się jednak okazja, by tym słowom
przywrócić należną im wagę i wartość.

Omara Portuondo kończy osiemdziesiąt pięć lat. Siedemdziesiąt
z nich spędziła na scenach całego świata, jako niezrównana
interpretatorka kubańskiego bolera. Zaczynała wraz z siostrą w zespole
dziewczęcym, który towarzyszył w słynnym klubie Havany,
Tropicana, postaciom tej miary, co Edith Piaf czy Nat King Cole. Swoją
pierwszą autorską płytę, „Black Magic” nagrała
jeszcze przed rewolucją i śpiewała tam po hiszpańsku między innymi
zawrotne aranżacje amerykańskich standardów, jak tytułowy
„Old Black Magic” właśnie. Wieść o rewolucji 1959
roku dotarła do Omary podczas koncertów w USA. I choć wielu
jej muzyków, w tym także siostra, zdecydowało się pozostać w
Ameryce, Omara wróciła na Kubę. Jej głos towarzyszyć miał
potem całemu pokoleniu dorastającemu w trudnym, zamkniętym świecie
Castro i Guevary.

W przeciwieństwie do słynnych dziś artystów,
których z uśpienia i zapomnienia wydobyli w końcu lat
90-tych Wim Wenders i Ry Cooder filmem „Buena Vista Social
Club”, Omara nie przestała koncertować ani na jeden sezon.
Nie był to zatem, jak w wypadku Rubena Gonzalesa, Ibrahima Ferrera czy
Compay’a Segundo – powrót do muzyki
– a raczej objawienie się wreszcie całemu światu,
który do tamtej pory rzadko pamiętał o oszałamiającej
urodzie kubańskiej muzyki.

Zarówno dokument Wendersa, jak i film o samej
Omarze otrzymały nagrody na festiwalach całego globu. Płyta
„Buena Vista…” i następujący po niej,
zarejestrowany koncert w Carnegie Hall a zwłaszcza solowe albumy Omary:
„Omara Portuondo”, „Flor de
Amor” czy „Gracias” na 60 lecie kariery
uczyniły z kubańskiej artystki legendę porównywaną często do
Billie Holiday, czy Piaf.

To szczęście i zaszczyt, że Siesta Festival może gościć
podczas siódmej edycji  nadzwyczajny koncert z
okazji 85 urodzin jednej z najwspanialszych pieśniarek naszych
czasów. Ostatniej już ze świata wielkich artystów
dawnej Kuby.






Źródło: Materiały promocyjne organizatora.

Miejsce wydarzenia

Logo: Filharmonia Bałtycka im. Fryderyka Chopina w Gdańsku

Mapa

większa mapka

blog comments powered by Disqus